|
280 000
wyrazów – taką liczbę podaje Witold Doroszewski w swojej prezentacji Słownika
warszawskiego [Doroszewski W. 1954: 42]. Nie ma potrzeby pisać tutaj, jakie to
kategorie wyrazów (hasłowych) złożyły się na ośmiotomowe dzieło Jana
Karłowicza, Adama Kryńskiego i Władysława Niedźwiedzkiego, ponieważ w tym
bardzo krótkim przeglądzie chodzi jedynie o ilościowe osiągnięcia polskiej
leksykografii.
Drugie miejsce
– z liczbą ok. 240 000 wyrazów – zajmuje nie słownik ogólny języka polskiego,
lecz specjalne opracowanie leksykograficzne: dwutomowy Indeks alfabetyczny
wyrazów z kartoteki „Słownika gwar polskich” pod red. Jerzego Reichana,
wydany w Krakowie w 1999 r. Na s. VI tomu 1. tej pożytecznej edycji wyrażone
zostało zdanie, że ów indeks jest prawdopodobnie największym zbiorem wyrazów
polskich. Do dość znacznej różnicy między liczbą pierwszą a drugą nie
należy przywiązywać większej wagi, ponieważ statystykę wyrazów hasłowych
polszczyzny komplikuje znana kwestia oboczności form fonetycznych, akurat w
tych dwu publikacjach mająca szczególne odzwierciedlenie.
Na miejscu
trzecim listy największych siatek haseł polskiego słownictwa ogłoszonych
drukiem należy umieścić Wielki słownik ortograficzno-fleksyjny Barbary
Janik-Płocińskiej, Małgorzaty Sas i Ryszarda Turczyna, wydany w Warszawie w
2001 r. Na s. IV okładki umieszczona została informacja, że jest to największy
słownik ortograficzny w Polsce – z 182 154 hasłami.
Czwarte
miejsce należy się pracy noszącej tytuł: Słownik ortograficzny. Rejestr
wyrazów występujących w języku polskim (Warszawa 2001). Autor, Tomasz
Karpowicz, oświadcza na s. III, że zarejestrował ponad 160 000 wyrazów
hasłowych.
Zatem Słownik
języka polskiego pod red. Witolda Doroszewskiego – moja ulubiona praca
źródłowa – znajduje się dopiero na miejscu piątym, nie przekroczywszy liczby
130 000 wyrazów.
Ciągle jeszcze
trwające prace nad papierowym wydaniem Słownika bibliograficznego języka
polskiego umożliwiają obecnie głębszy wgląd w rzeczywiste zasoby wyrazowe
polszczyzny; liczba haseł udokumentowanych, ze wskazaną lokalizacją tekstową,
zbliża się powoli do 400 000 i w przyszłości przekroczy zapewne pół
miliona. Złożą się na nią, obok jednostek już ujętych leksykograficznie, duże
grupy derywatów odapelatywnych i odonomastycznych, same nazwy nazwy własne,
wyrazy złożone dwu- i więcejczłonowe, wyrażenia skrócone, wszelkie neologizmy,
indywidualizmy, hapaks legomena – w dotychczasowych słownikach z różnych
powodów nie występujące.
Jan Wawrzyńczyk
|